Poloneza czas zacząć!

Styczeń 26th, 2010

Początek roku to dla maturzystów szczególny czas. Właśnie na przełomie stycznia i lutego w liceach i technikach odbywają się bowiem studniówki, a  to, jak wiadomo, pierwszy poważny bal w życiu każdego młodego człowieka. Poważny bal, a z nim – poważny dylemat, zwłaszcza dla dziewczyn – co na siebie włożyć?

W połowie stycznia wszystkie fora internetowe o modzie aż kipią od pytań  maturzystek, które chcą poradzić się, czy wypada założyć  krótką sukienkę, czy dobrym rozwiązaniem są ciemne, kryjące rajstopy, gdzie znaleźć odpowiednie buty i jakie to właściwie są „odpowiednie buty” – na szpilce, czy może płaskie, w których przetańczymy całą noc? Kolorowe pisma dla młodych kobiet także przygotowują na ten gorący dla maturzystek czas specjalne rubryki z poradami – jak się ubrać, jaką zrobić fryzurę, jaki makijaż i co może przydać się w torebce na każdym balu.

Jeśli chodzi o strój  – od lat na maturalnych balach królują czarne, długie sukienki. Fasony bywają różne – od rozszerzanych na dole sukienek z gorsetem, przez proste, skromne kreacje, po ozdobne u góry suknie, których nie powstydziłyby się najlepsze projektantki ze światowych wybiegów mody. Jedne są bez rękawów, inne mają cienkie ramiączka, jeszcze inne – krótkie rękawki, tzw. motylki. Do tego maturzystki chętnie zakładają bolerka lub szale, które podczas tradycyjnego poloneza można przerzucić sobie przez ramiona.

Bolerko JapanStyle

Bolerko JapanStyle

O fryzury przyszłych maturzystek i ich makijaże najczęściej troszczą się fryzjerki i stylistki. Na maturalnych balach najczęściej widujemy misternie uplecione koki lub też fryzury ułożone z rozpuszczonych, kręconych włosów, utrwalone mocno lakierem, najczęściej z brokatem. Makijaż też zwykle tego dnia jest mocniejszy niż na co dzień – w niejednej maturzystce trudno wówczas poznać spokojną koleżankę z ławki, która zawsze tak pilnie przygotowywała się do sprawdzianów.

Niezależnie od tego, w co ubiorą się maturzystki – każda z nich z pewnością  założy na siebie czerwoną bieliznę, którą zachowa aż  do maja, by ponownie założyć ją na najważniejszy egzamin w życiu.

A oto pare propozycji:

Czerwona bielizna

Czerwona bielizna

Czerwona bielizna na maturę

Czerwona bielizna na maturę

Moda na JapanStyle

Styczeń 25th, 2010

Coraz większą karierę w polsce robią ciuchy potocznie zwane jako JapanStyle. W skład tej kategorii można zaliczyś wszystko, począwszy od skarpetek, skończywszy na sukienkach i czapkach. JapanStyle ma jeszcze jedną zaletę, jest jego niska cena. Czyli za grosze można się ubrać w wysokiej jakości odzież która niczym nie odbiega od markowch produktów potentatów mody.

JapanStyle jest dobry zarówno dla nastolatki jak i dojrzałej kobiety, która chce się odmłodzić trochę. Są to ciuchy odrobinę pstrokate, ale bardzo ładne. A oto kilka przykładów:

Czarna sukienka JapanStyle

Czarna sukienka.

Kolorowa sukienka Japan Style

Kolorowa sukienka

Spodnie JapanStyle

Spodnie JapanStyle

Oczywiście to tylko parę przykładów asortymentu azjatyckich sklepów online z pod szyldu JapanStyle. Takich przykładów postaramy się dawać jak najwięcej.

Co będzie modne w 2010 ?

Styczeń 20th, 2010

Z początkiem każdego nowego roku zastanawiamy się, co będzie w nim modne. Nie inaczej jest z rokiem 2010 – projektanci i styliści już wiedzą jakie trendy będą obowiązywały zimą i wiosną i wiedzą, że nie będzie jednego stylu – pojawią się różne wątki.

Ku zaskoczeniu wielu osób okazuje się że będą modne podniesione i szerokie ramiona, czyli powracają lata osiemdziesiąte. Bufiaste rękawy stanowią propozycję projektantów na 2010 rok. Talia ulega podwyższeniu – nie będą z pewnością modne biodrówki, tylko spodnie i spódnice z podwyższonym stanem. Talia w ogóle musi  koniecznie być zaznaczona i to niezależnie od tego, czy chodzi o sukienkę, czy płaszcz. Modne będą też inne nawiązania do lat osiemdziesiątych, a mianowicie długie swetry, golfy i przedłużane tuniki noszone na przykład do legginsów.

Popularne będą także motywy zwierzęce (czyli panterka, zebra itp.). Mogą pojawić się na dodatkach i bezpiecznie będzie jeśli kupimy sobie taki gadżet a nie ciuch. Zimą modnym ciuchem będzie także futrzany bezrękawnik występujący od formy futrzanej kurteczki bez rękawów aż po futrzane bolerko. Pełna dowolność w wyborze faktury czy długości włosia.

W dalszym ciągu warto mieć w szafie i intensywnie korzystać z wypromowanej jeszcze za czasów Coco Chanel małej czarnej.

Wybierając się  na zakupy poszukajmy motywu kraty (jeden z najmodniejszych trendów lat 30.). Motyw ten znów się pojawi w 2010 i to w rozmaitych wariantach – od drobniutkich aż po duże, wyraziste kwadraty. Kratka dobrze wygląda zestawiona z głęboka czernią bądź z innymi kolorami, ważne by np. swetry zestawione ze spódnicą w kratkę były jednobarwne.

Powraca forma kombinezonu i szmizjerki, a także stylistyka stroju roboczego, z charakterystycznymi elementami, takimi jak na przykład kieszenie z klapkami, wiązania, paski czy dodatkowe naszywki oraz specyficzną dla tej stylistyki kolorystyką – khaki, ciemnozielony i odcień złotawej ochry.

Na światowych wybiegach pojawiają się także ćwieki (okrągłe, kwadratowe, w formie piramidek) i inne doczepiane do tkaniny ozdoby a także – jako nowość aplikacje – mozaiki z płaskich kamieni.

W dziedzinie kolorystyki powraca czerwień, ale inną propozycją jest błękit przestrzeni, który wiąże się z powrotem stylu dżinsowego. Wyobraźmy sobie płaszczyki, bolerka, spódnice i spodnie – wszystkie ciuchy  utrzymane w kolorze błękitu. Kolory na lato to szafir i żółty.

W dalszym ciągu modny będzie treggings, czyli forma pośrednia między legginsami i spodniami. Najlepiej jeśli kupimy błyszczące.

Modne będą także geometryczne kształty i struktury przestrzenne, w tym frędzle. Nie zapominamy o marszczeniach. Niewątpliwie dodają szyku. Na wybiegach zarówno na ubraniach jak i na dodatkach pojawiły się kokardy.

Wkracza też styl, który można nazwać arabskim lub marokańskim – specyficzne spodnie (luźno spadające na biodra z głębokim podkrojem i nogawkami zgremplowanymi na wysokości łydek), tuniki, wyraziste kolory, a wraz z nim przyjemny w dotyku materiał, jakim jest satyna i inne miękkie, błyszczące materiały.

Zimowa moda

Styczeń 18th, 2010

Od kilku sezonów słyszy się, że teraz modne jest wszystko i każdy może ubierać  się tak, jak chce, nosić swoje ulubione kolory i zestawiać  je dowolnie. Ale czy to na pewno prawda? Wystarczy krótki spacer po jednym z centrum handlowych, by przekonać się, co tak naprawdę jest teraz modne.

W sklepach z modą  damską w sezonie zimowym zdecydowanie królują swetry. Długie, sięgające kolan, lub krótsze, ale zakrywające biodra. Z golfem lub bez, z rękawami, albo spełniające funkcję bezrękawnika –  kamizelki. Jeśli chodzi o kolory – tradycyjnie modna jest czerń, odcienie szarości, połączone z granatem i wszechobecny od jakiegoś czasu fiolet. Próżno szukać swetrów w odcieniu soczystej pomarańczy, jasnozielonych, czerwonych czy żółtych.

Jeśli nie swetry –  modne są także koszule, z wszelkiego rodzaju ozdobami przy dekolcie. Żaboty, falbanki, dodatkowe zapięcia zamiast kołnierzyka – wszystko, co spowoduje, że góra wyda się cięższa, pełniejsza, a jednocześnie doda nam odrobiny kobiecego uroku.

Kupując spodnie, próżno będziemy szukać modnych kilka lat temu dzwonów – wciąż najwięcej w sklepach jest spodni wąskich, z prostymi nogawkami, lub zwężanych, tzw. rurek. Kolory – jak to zwykle zimą – raczej ciemne – granat, czerń, ciemny fiolet. Po chwilowej nieobecności wracają także legginsy – tym razem czarne, błyszczące, idealne do długich, zimowych swetrów. Dla pań, które wolą spódnice – na sklepowych półkach i wieszakach wybór niewielki – spódnice o kroju tulipana, w różnych kolorach, lub klasyczne, proste ołówki, ale tylko do eleganckich żakietów i koszul, w żadnym razie do zwykłych, bawełnianych bluzek.

Ogromną rolę  grają jak zwykle dodatki – w tym sezonie nosi się  szerokie paski, optycznie wyszczuplające figurę, kolorowe naszyjniki, najlepiej ręcznie wykonane (z korali, filcu lub innych materiałów) i duże, przykuwające wzrok kolczyki. A dla wszystkich tych, którzy nie lubią podążać za modą i odświeżać garderoby w każdym sezonie od nowa – klasyk, który zawsze jest na czasie, czyli „mała czarna” w najróżniejszych wariacjach, długościach, fasonach.